AktualnościWażne

Historia pieśni legionowych

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN
Podziel się wpisem:

Chyba każdy z nas zna chociaż jedną pieśń legionową, jeśli nie w całości, to chociaż pierwszą zwrotkę i refren. Śpiewamy je od lat. Czy to z okazji Święta Niepodległości, czy bez okazji, w szkole czy w domu i nawet nie zastanawiamy się nad tym, kto je napisał i w jakich okolicznościach. Dlatego w tym artykule przybliżę Państwu historię kilku z nich.

„My pierwsza brygada” lub jeśli ktoś woli „Legiony”

Najważniejsza pieśń legionowa, którą niektórzy do dzisiaj śpiewają stojąc na baczność.  Był to hymn I brygady dowodzonej przez Józefa Piłsudskiego. Powstała w czasie I wojny światowej a jej autorami byli: Andrzej Hałaciński i Tadeusz Biernacki. Melodia pieśni została wzięta z „Marszu nr 10” granego w sierpniu 1914 roku przez strażacką orkiestrę w Kielcach. W 1927 roku „Legiony” pretendowały do roli hymnu państwowego, a w 2007 roku Minister Obrony Narodowej uznał marsz za Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego.

Legiony to żołnierska nuta
Legiony to straceńców los
Legiony to żołnierska buta
Legiony to ofiarny los!

My pierwsza brygada
Strzelecka gromada
Na stos!
Rzuciliśmy swój życia los,
Na stos, na stos!

O ileż mąk, ileż cierpienia
O ileż krwi, przelanych łez,
Pomimo to nie ma zwątpienia,
Dodawał sił wędrówki kres…

Mówili żeśmy stumanieni
Nie wierząc w to że chcieć to móc!
Leliśmy krew osamotnieni
A z nami był nasz drogi wódz!

Pieśń „Pierwsza kadrowa” powstała w trakcie marszu Pierwszej Kompanii Kadrowej w dniach 12-16 sierpnia 1914 roku. Autorem słów był Tadeusz Oster – Ostrowski, żołnierz w niej służący, a następnie ułan oddziału Władysława Beliny – Prażmowskiego.  Chociaż w drukowanym w 1915 r. w „Wiadomościach Polskich” artykule „Z poezji żołnierskiej” Gen. Marian Kukiel udowadniał, że słowa były tworzone zbiorowo podczas marszu przez wielu żołnierzy I Kadrowej. Melodia pieśni nawiązywała do pieśni ludowej “Siwa gąska, siwa, po Dunaju (Wisełce) pływa”. Marsz bardzo szybko został pochwycony przez cały pułk, a stamtąd rozniósł się po Legionach i przez cały okres Wielkiej Wojny towarzyszył polskim legionistom na wszystkich frontach wojny.

W skład I Kompanii Kadrowej wchodzili młodzi chłopcy, którzy byli pełni nadziei, że jak wyjadą z Krakowa i dojdą do Warszawy, to tłumy Polaków zaciągną się do tworzących się legionów. Niestety, tak się nie stało, Polacy z zaboru rosyjskiego nie byli chętni do współpracy. A druga zwrotka dosłownie mówi o tym, jak oni wyglądali. Nie mieli dobrych i dopasowanych mundurów, a często dostawali je po zmarłych na wojnie austriackich żołnierzach.

Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pierwsza Kadrowa na wojenkę rusza

Oj da, oj da dana, kompanio kochana
Nie masz to jak pierwsza, nie – oj nie!

Chociaż w butach dziury, na mundurach łaty
To Pierwsza Kadrowa pójdzie na armaty

Oj da, oj da dana, kompanio kochana
Nie masz to jak pierwsza, nie – oj nie!

Chociaż do Warszawy mamy długą drogę
Ale przejdziem migiem, byle tylko w drogę

Oj da, oj da dana, kompanio kochana
Nie masz to jak pierwsza, nie – oj nie!

Pieśń „Przybyli ułani po okienko” Autorem tekstu był Feliks Gwiżdż. Muzyka powstała na podstawie melodii ludowej. W odróżnieniu do wcześniejszych pieśni ta powstawała etapami. Najpierw w czasie I wojny światowej, a potem w czasie wojny polsko – bolszewickiej z lat 1919-1921. Pieśń ma kilka wersji i różnych zwrotek, które powstawały w różnych częściach Polski. Na przykład w trzeciej zwrotce możemy zaśpiewać „Otwieraj, nie pytaj, Beliniacy”. W cyfrowej Bibliotece Polskiej Piosenki znajduje się 8 wariantów tej pieśni.

Przybyli ułani pod okienko,
Pukają, wołają: “puść panienko! “

Zaświecił miesiączek do okienka,
W koszulce stanęła w nim panienka.

“O Jezu, a cóż to za wojacy?”
“Otwieraj! Nie bój się to czwartacy!”

“O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi?”
“Warszawę odwiedzić byśmy radzi.

Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno
Zobaczyć to stare nasze Wilno.

Pieśń „O mój rozmarynie”, to jedna z najpopularniejszych polskich pieśni wojskowych z czasów I wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej.

W śpiewnikach pojawiła się w 1915r., choć pierwsze zwrotki, jak podaje Michał Sokolnicki śpiewane były już w 1913 r. w oddziałach strzeleckich w Galicji.

Dwie zwrotki dopisał Wacław Denhoff-Czarnocki, jednak autorzy większości tekstu są anonimowi. Osobiście, jest to moja ulubiona pieśń legionowa, a śpiewana na głosy brzmi wspaniale.

O mój rozmarynie, rozwijaj się
O mój rozmarynie rozwijaj się
Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
Zapytam się.

A jak mi odpowie: nie kocham cię,
A jak mi odpowie nie kocham cię,
Ułani werbują, strzelcy maszerują
Zaciągnę się.

Dadzą mi konika cisawego
Dadzą mi konika cisawego
I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę
Do boku mego.

Pieśń „Piechota” powstała w czasie I wojny światowej, ale nie wiadomo w którym roku. Za autora „Szarej piechoty” uznaje się ppłk Leona Łuskino.  Początkowo pieśń zaczynała się od słów. Nie nosim wyłogów i szary nasz strój.

Pierwszy raz pieśń została opublikowana dopiero w „Wojskowym śpiewniku żołnierza polskiego” wydanym w 1929 roku. Dzisiaj należy do jednej z najbardziej rozpoznawalnych piosenek marszowych.

Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój,
Nie noszą ni srebra, ni złota,
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota, ta szara piechota.

Maszerują strzelcy, maszerują,
Karabiny błyszczą, szary strój,
A przed nimi drzewce salutują,
Bo za naszą Polskę idą w bój!  

Idą, a w słońcu kołysze się stal,
Dziewczęta zerkają zza płota,
A oczy ich dumnie utkwione są w dal,
Piechota, ta szara piechota!

Nie grają im surmy, nie huczy im róg,
A śmierć im pod stopy się miota,
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota, ta szara piechota.

Pieśni legionowych jest oczywiście o wiele więcej, jak „Biała róża” czy „Wojenko, wojenko,” ale ich nie będę opisywać. Chociaż wszystkie są piękne i każda opowiada historię heroicznej walki naszych przodków o niepodległość Polski. Słuchając ich lub śpiewając je 11 listopada, warto sobie o tym przypomnieć i nigdy nie zapominać, że bez żołnierzy polskich, niezależnie czy walczyli w Legionach Polskich, czy w Legionie Pułaskiego, czy Błękitnej Armii Józefa Hallera nie było by Polski. Chwała bohaterom!


Podziel się wpisem:
Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030Narodowy Instytut Wolności

Krótka historia Legionów Polskich

Previous article

Spacer konny niepodległościowy. Zobacz galerię!

Next article

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Słowo wstępne

Drodzy Czytelnicy,
 dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie i zaangażowanie. Od 2021 roku utrzymujemy się sami, co oznacza, że nie mamy dotacji na projekt. Zachęcamy do wpłat na naszych dziennikarzy z niepełnosprawnościami sprzężonymi .  Nie przestajemy pisać! Działamy bez zmian! Dziękujemy, że jesteście z nami i zapraszamy do lektury magazynu.

Redakcja Dzielnej Matki

 

Darowizna

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN

Popularne wpisy

Login/Sign up