AktualnościRecenzje

„O niektórych lękach kobiet. Zanim pójdziesz na terapię”

Podziel się wpisem:

Wszystkie z nas, kobiet, doświadczają różnego rodzaju lęków: związanych z wiernością sobie, z wyznaczaniem granic, w relacjach, w związkach, pracy czy w ciąży. Obciążają one nas miej lub bardziej, utrudniając życie, pozbawiając radości i poczucia satysfakcji. Często samo nazwanie ich pozwala zobaczyć, że te lęki nie są tak straszne, na jakie wyglądają, pomaga oswoić je, a nawet potraktować nie jak zagrożenie, ale ważny drogowskaz. Określanie granic i nauczenie się odpowiadania na pytanie, w jakiej relacji jestem, pozwala na to, by budować udany związek i być w nim prawdziwą. Książka ta pokazuje, jak można to osiągnąć. Jej autorzy, terapeuta i dziennikarka z bagażem doświadczeń, radzą, jak nie zadręczać się, uczynić swoją codzienność spokojniejszą i być szczęśliwym ze sobą i w relacjach z innymi.

Spis treści:

  1. Wstęp.
  2. O pogańskim bożku „Panie”, o panice, strachu i lęku.
  3. Jak ktoś jest bezgranicznie dobry, to może też być bezgranicznie zły. Nazywaj swoje relacje istawiaj w nich jasne granice.
  4. Dobrze czujesz, słuchaj siebie.
  5. Co czujesz przed…? O randkowaniu w życiu kobiet.
  6. A jak się nie uda? A jak się uda?! Rzecz o mądrym wchodzeniu w związki.
  7. Od czego zacząć? Relacje kobiet po przejściach.
  8. Moje dziecko będzie korzystało z pomocy psychologa. To porażka, a może sukces?
  9. Twoje piękno jest cenne. Zobacz i doceń je.
  10. Utrata pracy, jak okiełznać lęk przed nowym i nieznanym?
  11. Jak dobrze towarzyszyć kobiecie w ciąży?
  12. Czy to jest dla mnie? Czym zajmuje się psycholog, a czym psychiatra?

page1image599512912 page1image599513200 page1image599513488

 

Od czego zacząć? Relacje kobiet po przejściach

Katarzyna Matusz: Spotykając nowych mężczyzn, w oczy kobiety po przejściach rzucają się wady byłego partnera. Od czego zacząć, oprócz terapii?

Ks. Stanisław Szlassa, psychoterapeuta, trener umiejętności społecznych i mediator: Najpierw trzeba mieć w sobie zakończony dawny związek. Zakończony, to znaczy taki, w którym wszystko ma się już w sobie rozliczone, ponazywane po imieniu, co było w nim krzywdzące i bolesne. Bo nie ukrywajmy, że związki rozpadają się przez to, co jest trudne, a nie przez to, co jest miłe. W tym dawnym związku były rzeczy dobre, miłe i pozytywne, tylko, że związek rozpada się przez to, co było złego, trudnego. Ważne jest to, żeby mieć to ponazywane, te wszystkie krzywdy i wydarzenia, które miały miejsce. Ale żeby też kobieta miała w sobie uświadomione swoje zachowania, błędy, które popełniła. Widziała zniekształcenia, przez które patrzy na mężczyznę i widzi co innego, niż jest w rzeczywistości, przez które nie potrafi zobaczyć niektórych rzeczy. Jakie okulary ma na oczach, co nie pozwala jej zobaczyć prawdziwie, co jest jej piętą Achillesa. Może jest tak, że jej słabością jest, że szuka mężczyzny, który jest jakoś biedny, do zaopiekowania, nieporadny życiowo.

I ona leci, i myśli, że to jest miłość. To jest ważne, żeby kobieta miała w sobie zakończony ten związek, czyli uświadomiony, aby była pogodzona za sobą, wybaczyła sobie, że była w tym związku i popełniła błędy. Może ma do przebaczenia coś w związku z byłym mężem czy partnerem. Czy ten związek jest zakończony psychicznie, emocjonalnie, może nawet prawnie. To też jakoś w tym kierunku idzie. I to jest krok, żeby wejść w nowy związek.

Od czego zacząć? Jak ma się otworzyć na nowe?

Ważne jest, żeby mieć świadomość, że to będzie bardzo trudne. Bo na pewno będą uruchamiały się stare rzeczy i to trzeba mieć w świadomości. Trzeba, żeby kobieta miała w świadomości, sama sobie mówiła, że teraz, cokolwiek by się działo, ona ma być nową osobą, kimś innym i w głowie ma mieć informację, że poznaje kogoś innego. To będzie trudne. Trzeba będzie sobie to ciągle powtarzać, że mimo tego, że będą uruchamiały się stare schematy, że będą uruchamiały się dawne głosy, sytuacje, to teraz jest to ktoś inny, nowa sytuacja, nowa rzeczywistość.

Natomiast to otwarcie na nowe jest decyzją. Trzeba zdecydować o zaufaniu. Zdecydować o szczerości. Zdecydować o tym, żeby uwierzyć drugiemu człowiekowi w to, co deklaruje. Wierzyć, że to jest ktoś inny. Wierzyć, że to jest coś nowego niż do tej pory. Mówię tutaj o wierze, która idzie
z rozumu, decyzji, a nie wierze emocjonalnej, duchowej. Kiedyś może ta osoba wierzyła z serca,
a teraz musi zdecydować, żeby zaufać i to jest możliwe.

Osoby po przejściach nie są skazane na to, żeby być same…

Bardzo często same skazują się na to. Jest możliwe, żeby wejść w nowy związek i żeby budować dalej wspólnotę, małżeństwo, rodzinę.

Zastanawiam się, co nas tak bardzo poraniło, że nie chcemy wchodzić w kolejny związek. Czytamy w Piśmie Świętym, że ludzie są sami, bo inni ludzie ich takimi uczynili.

I to jest między innymi to. Doświadczyliśmy krzywdy, wykorzystania, kłamstwa, nadużycia miłości, ciała i cierpimy. Dlaczego nie chcemy wchodzić w nowy związek? Bo boimy się cierpienia. Boimy się, że to się powtórzy.

Czy to jest prawda, że dzisiaj nie ma już fajnych facetów, z którymi warto wchodzić w związki?

Bronię się przed szufladkowaniem. Tak samo kobiet, jak i mężczyzn. Nie chciałbym myśleć, że kobiety to są te cudowne, ale biedne, bo nie ma wspaniałych facetów. Są poranione przez facetów, wyszły pokrzywdzone ze związków i jakie to są one biedne i nieszczęśliwe. Boję się takiego mitu kobiet, które są ofiarami. I boję się takiego zaszufladkowania, że mężczyźni są już tylko oprawcami, krzywdzicielami albo niedojrzałymi, chorymi i tylko weź uważaj. Jeżeli wejdziemy w taką atmosferę szufladkowania,

to po co się żenić, za mąż wychodzić…

Więcej w książce: „O niektórych lękach kobiet. Zanim pójdziesz na terapię”, Wydawca: Grupa Centrum, sprzedaż: Sklep internetowy AmenAmen.pl.

Recenzje:

Podobno ludzie na łożu śmierci najbardziej żałują tego, że nie robili w życiu rzeczy, które były dobre, piękne i wypływały z ich serca. Nie robili tego, co czuli, ale to co proponował im świat i okoliczności. Większość złych wyborów i decyzji rodzi się w lęku. Z lęku można odrzucić swoje najważniejsze powołanie i wciąż uciekać od swojego miejsca na ziemi. Pamiętaj, że to sygnał, ale z drugiej strony lęk może być bodźcem do potężnego rozwoju!

Arkadio (Arkadiusz Zbozień), raper, freestylowiec, mówca

Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę. Stworzył nas równych sobie, ale jednocześnie różnych. Stworzył nas do relacji. Ta książka świetnie pokazuje naszą komplementarność. Nie bój się lęku – nazwij go i słuchaj. Stawiaj granice i bądź wolna w swoim człowieczeństwie. Świetna książka nie tylko dla kobiet, gdyż zgłębiając siebie nawzajem jesteśmy się w stanie uzupełniać. Polecam serdecznie.

Mateusz Banaszkiewicz, artysta kabaretowy

Książka o kobietach i dla kobiet, ale i nie tylko. Mogą przeczytać ją mężczyźni, może być czytana
w rodzinie. Książka zachęca do zatrzymania się nad sobą, do spotkania z lękami, stratami, nierozwiązanymi problemami, trudnymi pytaniami i z decyzjami, jakie są w nas. Zaprasza do pracy nad sobą, nad głębszym poznaniem samej siebie, do odkrywania swoich kobiecych możliwości… do bardziej satysfakcjonującego życia. Pisana w formie dialogu, przypomina czasami serdeczną, ciepłą rozmowę, długo oczekiwany list o ważnych sprawach, nad których rozwiązaniem myślimy od dawna. Warto przeczytać.

Anna Boruń-Stelmaszczyk, psychoterapeutka

Shakespeare mówił „świadomość czyni nas tchórzami”, a ja mówię po przeczytaniu Waszej książki: „świadomość daje pokój”. Świadomość siebie, swoich pragnień, uczuć, które nam towarzyszą, otwiera nam drzwi do ogrodu naszego życia. My jako ten ogrodnik winniśmy o ten ogród dbać, oczyszczać, dzielić się plonami. Patrzeć w siebie i na siebie z uwagą i miłością to jest wyzwanie, ale pięknie owocuje. Jaki jest Twój ogród? Może po przeczytaniu tej książki wyrwiesz kilka chwastów, może wytniesz drzewa. Mnie się udało. Dziękuję.

Dominika Chorosińska, aktorka

Lek na lęk. Temat ponadczasowy i zawsze aktualny, to jasne. Ale mam wrażenie, że ta książka nie mogła ukazać się w lepszym czasie… Podczas pandemii w wielu domach „trup wypadł z szafy”, a mnóstwo ludzi odkryło swą kruchość, słabość i bezbronność wobec natarczywych ataków lęku. Ilu z moich znajomych opowiadało mi o nocnych pobudkach, gdy ich głowę bombardują tysiące czarnych scenariuszy… „Trzeba napluć lękowi w twarz” – mówił mi Johannes Hartl, niemiecki teolog i filozof.

page3image603708688

Łatwo powiedzieć… Czy da się go oswoić, przeskoczyć, zagłaskać? Naprawdę trzeba się z nim zmierzyć? W tej znakomitej konkretnej do bólu książce znajdziesz odpowiedź.

Marcin Jakimowicz, dziennikarz

„Strach zapukał do drzwi, otworzyła mu odwaga, i nikogo tam nie było” – to jeden z cytatów kluczy mojego życia. Każdego dnia towarzyszy mi też inny, gdy tamten nie wystarcza: „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną“. Jego autorem jest król Dawid. Każdy ma swoją dolinę cienia, porównywalną do tej pomiędzy Jerychem, a Jerozolimą. A często znacznie groźniejszą. Jak ją pokonać? O tym jest ta książka.

Dorota Łosiewicz, dziennikarka

Anna Musiał, aktorka

Anna Popek, dziennikarka

Zawsze towarzyszył mi lęk. Przez całe życie, aż do dziś. Lęk to trudny towarzysz podróży. Niezbyt rozmowny. Uciążliwy i uparty. Żyło mi się z nim ciężko aż do czasu gdy poszukując przyczyn wypadków drogowych zrozumiałem, że to lęk uchronił mnie przed wieloma błędami na drodze, wypadkami a nawet śmiercią! Życie to też droga. Nie narzekajmy, że i tu pełno lęku. Ale on jest pożyteczny. Może nas chronić przed naszymi błędami Ta książka jest właśnie o tym. Ostatnie zdanie obiecuje, że w następnej będzie mowa o lękach mężczyzn bo ta jest o lękach kobiet. Ejże! Czy tylko o lękach kobiet. Na pewno jest ważnym przewodnikiem dla każdego. Bez względu na płeć! O Boże, gdybym ja ją miał te kilkadziesiąt lat temu!

page4image614994448

 

O autorach:

ks. Stanisław Szlassa

Psychoterapeuta, trener umiejętności społecznych i mediator

Absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, „Szkoły dla Spowiedników” w Krakowie, Szkoły Treningu i Warsztatu Psychologicznego Ośrodka INTRA. Członek Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich i Stowarzyszenia NEST. Zajmuje się pomocą osobom z doświadczeniem straty, odkrywaniem swojej tożsamości, łączeniem treści psychologicznych, pedagogicznych z duchowością. Prowadzi psychoterapię indywidualną, w tym osób konsekrowanych, wspiera w rozwoju osoby samotne. Prowadzi rekolekcje z elementami psychologicznymi. Pasjonuje go rozwój człowieka w relacji ze sobą, z Bogiem i z drugim człowiekiem.

www.grupacentrum.waw.pl www.przystanrozwoju.pl


Podziel się wpisem:
Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030Narodowy Instytut Wolności

Wielki Post w chrześcijaństwie

Previous article

Wielki Post w TV Trwam

Next article

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Słowo wstępne

Drodzy Czytelnicy,
 dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie i zaangażowanie. Od 2021 roku utrzymujemy się sami, co oznacza, że nie mamy dotacji na projekt. Zachęcamy do wpłat na naszych dziennikarzy z niepełnosprawnościami sprzężonymi .  Nie przestajemy pisać! Działamy bez zmian! Dziękujemy, że jesteście z nami i zapraszamy do lektury magazynu.

Redakcja Dzielnej Matki

 

Darowizna

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN

Popularne wpisy

Login/Sign up