Aktualności

Wolontariat dla Ukrainy

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN
Podziel się wpisem:

Minęło wiele tygodni, a wojna na Ukrainie wciąż trwa, więc pomoc nadal jest potrzebna. Na szczęście, póki co, nie sprawdziły się czarne scenariusze, że Polacy się zmęczą i przestaną wspierać uchodźców. Możliwe, że gdzieś tam, rzeczywiście tak się może zdarzać, ale na pewno nie jest to zjawisko powszechne. Jednak, co ja tam będę pisać w skali kraju, wystarczy, że napiszę o tym, co się przez ten czas działo w mojej okolicy i co się nadal dzieje. Pomagamy na sto różnych sposobów. W Warszawie widać na przykład murale w barwach Ukrainy i z hasłami wspierającymi ten naród w walce, a wielu ludzi nosi wstążeczki przypięte do ubrań czy plecaków. Jadąc przez stolicę w wielu oknach i na balkonach powiewają obok siebie ukraińskie i polskie flagi.  W mojej szkole osoby pochodzenia ukraińskiego jeżdżą na dworce i pomagają rodakom odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jakiś czas temu odwiedziła mnie ukraińska absolwentka, która chciała się włączyć w naszą szkolną akcję czytania przez radiowęzeł wierszy jej rodaków. Jeśli chodzi o polską młodzież, no to właśnie oni wpadli na pomysł czytania poezji, ale także włączyli się czynnie w zbiórkę dla szkoły w Wynnykach pod Lwowem. W tym tygodniu rusza do nich trzeci transport. Ta placówka jest nam szczególnie bliska, ponieważ realizujemy od kilku lat wspólny projekt międzynarodowy. Szkoła ta wspiera również szpital we Lwowie, więc oprócz żywności i artykułów higienicznych wysyłamy również środki opatrunkowe i dezynfekujące. Jeden z moich byłych wychowanków regularnie jeździ na Ukrainę i wozi różnego rodzaju sprzęt. Nie robi tego sam, ma „wspólników”, ale jestem z niego dumna i cieszę się, że mogę go umieścić (chociaż bezimiennie) w tym artykule.

W Jabłonnie natomiast wiele rodzin przyjęło Ukraińców pod swoje dachy lub udostępniło mieszkania. Jedni na dłużej inni na krócej, ponieważ wiele osób zatrzymało się w Polsce tylko na chwilę. W szkole podstawowej w Chotomowie zorganizowano hale noclegowe z wyżywieniem. I tam wolontariusze dyżurowali wspierając uchodźców. W kuchni na zmianę pracowało kilka osób i przygotowywało przepyszne potrawy. Same obiady były przywożone przez instytucje zewnętrzne, ale wolontariusze zajmowali się ich wydawaniem. Ja też tam pomagałam, chociaż daleko mi do tych, którzy robili to przez kilka tygodni bez wytchnienia. Teraz wydawanie posiłków i opieka nad Ukraińcami wygląda trochę inaczej i już tam nie jeżdżę, ale w razie czego jestem gotowa dalej pomagać. Natomiast w Jabłonnie znajdował się magazyn aprowizacyjny, w którym przyjmowane były dary rzeczowe. Nasza gmina umieszczała na facebooku informacje, czego potrzeba i my jako mieszkańcy mogliśmy zawieźć na miejsce potrzebne artykuły. 

Inną formą pomocy, była i jest ta duchowa i jak pewnie w wielu miejscach w Polsce i u nas w kościele odbywały się i odbywają różnego rodzaju nabożeństwa oraz modlitwy z prośbą o pokój na Ukrainie i o nawrócenie Rosji.  

Napiszę też kilka słów o samych Ukraińcach, którzy wbrew opinii niektórych, nie siedzą z założonymi rękami tylko włączają się w życie naszej społeczności. Tak, jak moje ukraińskie uczennice pomagają swoim rodakom, tak osoby przebywające na terenie gminy Jabłonna pomagają w magazynie aprowizacyjnym, pakując paczki dla potrzebujących. W hali w Chotomowie mają dyżury sprzątania po wszystkich np. w jadalni oraz chcą pomagać w gotowaniu. Niektórzy znaleźli pracę, dzięki czemu mają możliwość oderwania się na chwilę od troski za najbliższych w Ukrainie. Część z tych osób, które poznałam są tam od dłuższego czasu, inni znajdują mieszkania i tam się przeprowadzają lub ruszają dalej, poza Polskę a nawet poza kontynent. 

I na sam koniec przypomnę kilka zdań z mojego poprzedniego artykułu. Pamiętajmy, żeby niosąc pomoc poznać najpierw potrzeby drugiej strony. Pamiętajmy, aby nie oceniać niezależnie czy jest miło czy niemiło. I najważniejsze, pamiętajmy, żeby traktować drugiego człowieka z godnością i szacunkiem. Pomagajmy mądrze. 






  


Podziel się wpisem:
Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030Narodowy Instytut Wolności

Wiele z nas prostując włosy, obawia się o ich uszkodzenie poprzez nadmierną temperaturę oraz rozdwajające się końcówki. A gdyby tak nie trzeba było wybierać między wygładzonymi włosami a ich zdrowiem?

Previous article

Co to znaczy być „dzielną matką”? Jakiej to wymaga reorganizacji i przeformułowania samego siebie?

Next article

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Słowo wstępne

Drodzy Czytelnicy,
 dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie i zaangażowanie. Od 2021 roku utrzymujemy się sami, co oznacza, że nie mamy dotacji na projekt. Zachęcamy do wpłat na naszych dziennikarzy z niepełnosprawnościami sprzężonymi .  Nie przestajemy pisać! Działamy bez zmian! Dziękujemy, że jesteście z nami i zapraszamy do lektury magazynu.

Redakcja Dzielnej Matki

 

Darowizna

Darowizna na cele statutowe Fundacji Dzielna Matka:

PLN

Popularne wpisy

Login/Sign up